Category: Uncategorized

Koszulka

Wchodzimy do sklepu rowerowego, ja mam koszulkę z napisem ,,Kocham Aśkę”. Młody sprzedawca po chwili milczenia pyta ni z tego ni z owego :
– Przepraszam, czy pani ma na imię Joanna? – Asia nieco zaskoczona i zdenerwowana, poważnym tonem :
– Tak, a o co chodzi?
– No Asia, patrz jaką mam koszulkę – pokazałem jej na tiszert starając się rozładować tę dziwną sytuację.
Swoją drogą wtedy musiało być ciepło… Nie to co teraz…

Billie Holiday, Hooverphonic i Chef

Mój kolega Tomke wysłał mi kiedyś mptójkę (legalną rzecz to jasna) Billie Holiday ,,Speak Low” zremixowaną przez kogoś tam. Za pierwszym razem było ,,fajne”. Drugim razem włączyłem głośniej, było ,,super”. Za kilkoma kolejnymi odjechałem. Jeszcze i jeszcze i jeszcze. Czułem się dziś jakbym napalił się jakiegoś zielska. Ale teraz jestem drug free i o żadnych zielskach (nawet papieroskach) nie mam mowy. Mimo to są utwory które powodują, że wszelkie wspomagacze stają się zbędne. Wklejam poniżej z jutuba ten kawałek Billie Holiday – niestety jakość dźwięku jest beznadziejna. BTW.

Na jutubie jest jeszcze wersja z dobrym dźwiękiem, ale wizja jest z kolei tak beznadziejna, że nie odważę się wkleić tego na moim blogu.

Pisałem już zdaje się o filmie Bertolucciego ,,Ukryte Pragnienia”, który cenię sobie na równi z muzyką jaka jest jego częścią. Otóż utwór numer 8 z soudtracku to właśnie Billie Holiday – fajnie co? Ta płyta wciąż leży najbliżej magnetofonu i wciąż mnie zaskakuje. Zaś piosenka otwierająca całą płytę ma tytuł ,,2 Wicky” i napisane mam na odwrocie, że wykonuje ją zespół Hoover. Nic bardziej mylnego. Nie Hoover, a Hooverphonic. Dlatego nigdy mi się nie udało znaleźć żadnej płyty tego zespołu. Od czego jednak mam szare komórki? Zamiast nazwę zespołu wpisałem na jutubie nazwę utworu i TA-DA!.

Powiem tak : wielokrotnie z Asią szukaliśmy czegoś co byłoby tak dobre jak Massive Attack (,,Mezzanine” – Aaaaa) lub Portishead. Wpiszcie sobie na Wikipedii ,,Trip hop” i spróbujcie posłuchać tego co wyskoczy. Prawie nic się nie umywa. A ,,2 Wicky” jak najbardziej:

Odlot. Wyczytałem, że w tym kawałku wykorzystano sample z tego:

Śmiesznie co? Jak byłem młody, to też byłem murzynem. A ten czekoladowy jegomość to nikt inny jak Chef z South Parku.

Hooverphonic prosto z Belgii.
BTW – 1wsza wokalistka Hooverphonic.